Mr.LaTacha. 1734 / 16 / 0. Kontrola i rewizja osobista - poznaj swoje prawa (trzepanie) czw sty 29, 2009 7:29 pm. W SKRÓCIE: Policjant ma prawo dokonać kontroli osobistej w razie istnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia przez osobę poddawaną kontroli czynu zabronionego pod groźbą kary. (możemy zażądać od policjanta podstawy
Przed wejściem na pokład samolotu każdy pasażer musi przejść odprawę biletowo-bagażową, a następnie kontrolę bezpieczeństwa. Pamiętaj, że musisz być na lotnisku dostatecznie wcześnie, aby przejść odprawę (check-in), nadać bagaż oraz przejść kontrolę bezpieczeństwa. Zaleca się, aby stawić się na lotnisku przynajmniej
Każde opakowanie, w którym znajdują się powyższe substancje nie powinno przekraczać objętości 100 ml i dodatkowo powinno być zapakowane w przezroczysty zamykany woreczek plastikowy, który należy okazać na wezwanie odpowiednich uprawnionych służb. Więcej informacji dostępnych jest na stronie internetowej www.baa.co.uk
Fast Money. Kontrola bezpieczeństwa na lotnisku to zło konieczne – po odprawie bagażowej stajemy w „ogonku” i wielu z nas się zastanawia, co tym razem będzie trzeba z siebie zdjąć i jakich rzeczy pozbyć się z naszej podręcznej torby. Wszelkie zabiegi są uzasadnione bezpieczeństwem lotniska i pasażerów, a to, co może się znaleźć w torbach pozornie przeciętnych pasażerów wprawia w osłupienie. Najlepiej wiedzą o tym ludzie zajmujący się skanowaniem naszych bagaży i kontrolą Edward, licencja Wikimedia CommonsKontrola bezpieczeństwa na lotnisku to zło konieczne – po odprawie bagażowej stajemy w kolejce i wielu z nas się zastanawia, co tym razem będzie trzeba z siebie zdjąć i jakich rzeczy pozbyć się z naszej podręcznej torby. Wszelkie zabiegi są uzasadnione bezpieczeństwem lotniska i pasażerów, a to, co może się znaleźć w torbach pozornie przeciętnych pasażerów wprawia w osłupienie. Najlepiej wiedzą o tym ludzie zajmujący się skanowaniem naszych bagaży i kontrolą nie wolno, tamtego nie można Po 11 września 2001 roku zaostrzono przepisy dotyczące rzeczy, które można wnosić na pokład samolotu. Płyny w pojemnikach powyżej 100 ml, ostre przedmioty, a nawet niewinna pasta do zębów znalazły się na cenzurowanym. Przy taśmie do skanera opróżniamy kieszenie, zdejmujemy paski i buty, nie tylko te na obcasie, a nasze torby są otwierane, gdy pracownik kontroli bezpieczeństwa dostrzeże podejrzanie wyglądający przedmiot w naszym bagażu podręcznym. Czasem jest to tylko nietypowy aparat fotograficzny lub długopis, czasami rzecz, która może być potencjalnie lub całkiem realnie niebezpieczna. Z tego właśnie powodu pomysłowość pasażerów, także tych niekoniecznie zagrażających bezpieczeństwu publicznemu nie zna granic. Wszystko po to, by na pokład samolotu wnieść rzeczy, z którymi nie jesteśmy w stanie się rozstać nawet na czas szczotka do włosów Najciekawsze historie związane z nietypowymi przedmiotami znajdującymi się w bagażach mają do opowiedzenia pracownicy amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Transportu. Najwięcej z nich dotyczy broni palnej - w 2012 roku skonfiskowano 828 sztuk, z czego niemal 700 była naładowana. Okazuje się, że przewiezienie gołego pistoletu wciśniętego między skarpetki a bieliznę jest po prostu zbyt banalne. Pasażerowie wykazują się większą fantazją umieszczając broń w doniczkach z kwiatami czy w pluszowym najciekawszych niebezpiecznych rzeczy umieszczonych w bagażach znalazły się sztylet ukryty w szczotce do włosów, paralizator udający szminkę, kusza do polowania na ryby czy piła łańcuchowa z pełnym bakiem. „Właściciel piły musiał wylać benzynę i nadać ją jako bagaż rejestrowany. Potem mógł kontynuować lot” – powiedział kontroler, który dokonał tego ciekawego odkrycia. Jeden z pasażerów na lotnisku w San Diego, niewątpliwie fan komiksowego Batmana, przewoził w swoim bagażu arsenał stalowych gwiazdek do rzucania w diabolicznych wrogów. Podobnego odkrycia dokonano na lotniskach w Austin, Waszyngtonie i Seattle. Chyba nie powinien dziwić fakt, że żaden z pasażerów nie nazywał się Bruce Wayne. Z kolei na lotnisku w Los Angeles skonfiskowano niewielkie noże „do rzucania”. Dużą popularnością cieszą się również granaty różnej wielkości, telefony komórkowe udające paralizatory czy stosy rac duże i małe Kontrolerzy bezpieczeństwa na swoich ekranach nierzadko dostrzegają rzeczy, które w żaden sposób nie powinny się znaleźć nie tylko na pokładzie samolotu, ale i w ogóle w czyjejś torbie. W 2004 roku na lotnisku w Bostonie profesor biologii próbował wywieźć w bagażu podręcznym... głowę foki. „Właściciel tłumaczył, że znalazł martwą fokę na plaży w czasie wakacji, odciął jej głowę i postanowił zabrać do domu w celach naukowych” – powiedział jeden z kontrolerów. W 2009 roku na lotnisku w Newark znaleziono w bagażu nietypowy okaz wyjątkowo szkodliwej pluskwy, która została przemycona z Izraela w pęku tymianku. W 2009 roku na lotnisku w Melbourne zatrzymano mężczyznę przemycającego dwa żywe gołębie w kalesonach, które miał na sobie. Warto zaznaczyć, że w Australii surowo każe się przemyt zwierząt – grozi za to kara do 16 lat pozbawienia oryginalnym przypadkiem było zdarzenie na lotnisku w Manchesterze w Wielkiej Brytanii. Podróżująca z Bliskiego Wschodu pasażerka próbowała przejść przez kontrolę bezpieczeństwa w osobliwej chuście na głowie. Okazało się, że znajduje się na niej wyjątkowo rzadki kameleon, którego kupiła na targu w Arabii Saudyjskiej. W tym momencie przemycanie w walizce małych węży nie robi już na nikim kula armatnia, a może bazooka? Do osobliwości pojawiających się na ekranach kontrolerów bezpieczeństwa należą również repliki broni sprzed wieków, atrapy mieczy wprost z _ Władcy Pierścieni _ czy pełnowymiarowe bazooki. Ten ostatni przedmiot pochodzący z czasów II wojny światowej spowodował ewakuację lotniska w Dallas i wezwanie ekipy zajmującej się materiałami wybuchowymi. Po kilkugodzinnej akcji, która spowodowała paraliż lotniska, specjaliści orzekli, że bazooka jest jednak rozbrojona. W zdumienie wprawiła kontrolerów znaleziona w bagażu była kula armatnia, która należała do pasażera wracającego z podwodnych wakacji u wybrzeży Florydy. Znalezisko, XVIII-wieczna kamienna kula pokryta koralowcem, na tyle wzbudziła zaniepokojenie, że została skonfiskowana nie ze względu na swoją wartość historyczną, a dlatego, że może… wybuchnąć! Ewakuowano pasażerów i wezwano saperów. Tak. Takie rzeczy tylko w i zwłoki Przemycanie narkotyków w niewinnie wyglądających zabawkach czy pamiątkach znamy chociażby z filmów. Na lotnisku w Nowym Jorku w 2010 roku kontrolerzy spotkali wyjątkowo pomysłowego pasażera. Ich zainteresowanie wzbudziła niezwykle wielka liczba czekoladowych batoników. Po otwarciu torby okazało się, że przekąski były w rzeczywistości działkami heroiny wartymi ponad 400 tys. jak na razie najciekawszy (i chyba najbardziej makabryczny) sposób na bezproblemowe przejście przez bramki bezpieczeństwa znalazła rodzina Curta Willa Jaranta. Chory na Alzheimera nestor rodu przykuty do wózka podróżował z Berlina do Manchesteru w towarzystwie córki i wnuczki. Rodzina wytłumaczyła kontrolerom, że skryty za ciemnymi okularami dziadek śpi i nie należy go budzić. „Nie daliśmy się nabrać, jeden z pracowników kontroli dotknął ręki pana Jaranta i okazało się, że była lodowato zimna!” – powiedział zszokowany pracownik lotniska. Po oględzinach stwierdzono, że dziadek nie żyje, a rodzina wymyśliła ten podstęp, by nie płacić za transport nie jest doskonały Ludzi stojących przy skanerach i bramkach do wykrywania metali można lekceważyć, wyśmiewać lub uznawać za zło konieczne, jednak to od ich wyczucia i (nie)uwagi zależy nasze bezpieczeństwo na lotnisku i w czasie lotu. W lutym tego roku przeprowadzono niezapowiedzianą kontrolę na nowo otwartym lotnisku w Lublinie. Kontrolerzy z Urzędu Lotnictwa Cywilnego chcieli dowiedzieć się, jak dokładnie są sprawdzane bagaże podręczne. Oficjalnie, o wynikach kontroli ULC nic nie wiadomo, jednak wiadomości na ten temat przeciekły do prasy. Okazało się, że bez problemu wnieśli poza bramki nóż i trzy atrapy bomb. Beztroskie traktowanie obowiązków czy zbyt daleko posunięte zaufanie do naszych obywateli?Kontrolerzy nie mają łatwego życia, a pasażerowie sprawiający im problemy ze swoim bagażem i kompletną bezmyślnością są jednocześnie zmorą tych, którzy są do podróży odpowiednio przygotowani. Zarówno ci, którzy celowo przemycają w swoich torbach niebezpieczne lub nielegalne przedmioty, jak i ci, którzy robią to nieświadomie stanowią wyzwanie dla skrupulatnych pracowników lotniska. A jak wiadomo - lepiej z nimi współpracować, bo inaczej możemy zapomnieć o wylocie jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
17 kwietnia, Sąd Najwyższy orzekł o przyjęciu do rozpoznania skargi kasacyjnej wniesionej przez pełnomocników pana Shamindera Puri, Sikha, który dochodził ochrony dóbr osobistych w związku z nakazywaniem mu zdejmowania turbanu podczas kontroli na lotnisku Warszawa- Okęcie. Pozew o ochronę dóbr osobistych został złożony we wrześniu 2010 r. Przed Sądem Okręgowym Shaminder Puri dowodził, że przeprowadzana kontrola bezpieczeństwa naruszyła jego godność, cześć, wolność sumienia i religii oraz wyznania. Zdjęcie turbanu w miejscu publicznym traktowane jest przez Sikhów jak obelga. Shaminder Puri domagał się przeprosin, przeprowadzania kontroli w sposób nienaruszający jego dóbr osobistych, a także zasądzenia 30,000 zł na cel społeczny. Sąd Okręgowy w Warszawie w 2011 r. stwierdził, że doszło do naruszenia dóbr osobistych, ale nie było ono bezprawne. Zdaniem sądu funkcjonariusze Straży Granicznej, który w trakcie kontroli nakazywali Sikhowi zdjęcie turbanu, działali w ramach swoich kompetencji wynikających z przepisów prawa. Od wyroku została złożona apelacja, w której zarzucano, że do zapewnienia bezpieczeństwa na lotnisku nie jest konieczne, aby Sikh za każdym razem zdejmował turban. Dowodem na to są kontrole, w trakcie których powód nie był proszony o zdjęcie turbanu. Wobec tego należy uznać, że Straż Graniczna nie zastosowała jedynie niezbędnych i najmniej uciążliwych środków, mając na uwadze poszanowanie wyznania i kultury pasażera. Sąd Apelacyjny w 2013 r. podzielił jednak argumenty sądu I instancji. Skarga kasacyjna została złożona w lipcu 2013 r. Pełnomocnicy pana Shamindera Puri zarzucili w niej przede wszystkim, że sądy odmówiły skontrolowania proporcjonalności działań funkcjonariuszy Straży Granicznej mimo stwierdzenia, że naruszały one dobra osobiste powoda. Wnioskując o przyjęcie skargi do rozpoznania, podkreślono wagę kompetencji sądów cywilnych do kontroli proporcjonalności władczych kompetencji stosowanych względem obywateli, którą zakwestionował Sąd Apelacyjny w swoim wyroku. - Sądy cywilne powinny badać, czy organy władzy nie naruszają w sposób nieproporcjonalny dóbr osobistych jednostek, kwestia ta jest fundamentalna dla praworządności i ochrony praw człowieka. – podkreśla Karolina Rusiłowicz, prawniczka HFPC. Sąd Najwyższy przyjmując skargę do rozpoznania uznał tym samym, że w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne. Sąd rozpatrzy sprawę na rozprawie, której data będzie podana najprawdopodobniej pod koniec maja br. Shamindera Puri jest reprezentowany pro bono przez mec. Zuzannę Rudzińską-Bluszcz i mec. Janusza Tomczaka z Kancelarii Wardyński i Wspólnicy.
Materiał Partnera Jeśli lecisz pierwszy raz samolotem na pewno odrobinę denerwujesz się wszystkimi kontrolami, jakie cię czekają. Ale spokojnie, jeśli dowiesz się jak wygląda kontrola, nic cię nie zaskoczy. Wszystkie lotniska świata stosują bowiem te same procedury. Warto pamiętać o tym, że oprócz samego siebie, musimy także zadbać o nasz bagaż. Jak wygląda jego kontrola i nadzorowanie na lotnisku? Jak wygląda kontrola w przypadku bagażu rejestrowanego? Bagaż rejestrowany, który mamy zamiar zabrać ze sobą w podróż jest poddawany bardzo wielu kontrolom. W takiej walizce mogą znajdować się rzeczy, które niekoniecznie byłyby dozwolone na pokładzie samolotu. W ich wnętrzu można przewozić więc np. butelki z różnymi płynami powyżej 100 ml lub słodycze. Kontrola bagażu rejestrowanego jest bowiem nastawiona na znalezienie pewnych materiałów wybuchowych czy substancji zakazanych, takich jak narkotyki. Walizki pasażerskie muszą być ułożone na pasie transportowym, który przeprowadza bagaż przez specjalną maszynę kontrolującą bezpieczeństwo. Urządzenie to przeprowadza skanowanie rentgenowskie, które ma za zadanie sprawdzić, co znajduje się w walizce. Następnie obraz projekcyjny jest porównywany ze znanymi materiałami wybuchowymi oraz substancjami zakazanymi. Jeśli dane będą zgodne to zostaje uruchomiony alarm. Operator, który pełni akurat służbę na lotnisku, stwierdza, czy rzeczywiście istnieje zagrożenie. Prawo pozwala na to, że bagaż może zostać otwarty bez wiedzy właściciela, aby przeprowadzić kontrolę ręczną. W niektórych przypadkach bagaż może nawet zostać zniszczony. W przypadku narkotyków, kontrola przeprowadzana jest z pomocą psów oraz automatycznych spektrometrów. Jeśli jednak kontrola przebiegnie pozytywnie, bagaż jest kierowany do sortowni. Następnie personel lotniskowy przenosi naszą walizkę do luku bagażowego w naszym samolocie. Po przybyciu na miejsce docelowe możemy odebrać bagaż z taśmy bagażowej. Najczęściej proces załadowania samolotu i jego postoju na płycie lotniska wynosi około 40 minut. Ma to miejsce szczególnie w odniesieniu do tanich linii. Jakie wymogi musi spełniać bagaż rejestrowany? Każda linia lotnicza ma ustalony limit ilościowy i wagowy bagażu. Jak mówi specjalista z firmy : ,,Najczęściej wymiar torby może wynosić maksymalnie 158 cm. Jest to wartość obliczana na podstawie sumy trzech krawędzi walizki." Jeśli chodzi o wagę bagażu to jest ona dość zróżnicowana. Dla tanich i rejsowych linii lotniczych najczęściej ciężar walizki nie może przekroczyć 23 kg. Limity te są określone ze względu na ogólną masę samolotu, która nie może przekroczyć określonej wartości. Jeśli jednak zabieramy ze sobą w podróż cięższy bagaż, musimy liczyć się z dodatkową opłatą. Podziel się: Ogólna ocena artykułu Oceńartykuł Dziękujemy za ocenę artykułu Błąd - akcja została wstrzymana Polecane firmy 0 0 0 0 Przeczytaj także
kontrola osobista na lotnisku